środa, 5 lutego 2014

#1

     Jak co dzień wstałam za dwadzieścia siódma aby zdążyć na metro. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się. Chciałam, aby mój pierwszy dzień w drugiej klasie liceum zacząć w dobrym nastroju.
Byłam lubiana w klasie, ale oczywiście zawsze znalazł się ktoś komu bym nie pasowała. 

* * *

Ze szkoły miałam wracać sama, ale plany się zmieniły. Dołączyły do mnie koleżanki z klasy i namówiły mnie na SubWay'a. Do domu wróciłam dopiero po 18:00. Miałam czas dla siebie ale po kilku dniach pewnie to się zmieni. Poczytałam ksiażkę, obczaiłam co się w świecie dzieje czyt. Facebook, Twitter, jeszcze coś przekąsiłam i wziełam zimny prysznic po gorącym dniu.
     Następnego dnia ten sam rytuał u poranku: prysznic, ciuchy i wyjątkowo małe śniadanie ponieważ miałam później do szkoły. W metrze próbowałam sobie przypomnić chociaż kilka rzeczy z pierwszej klasy, ale miałam pustkę w głowie. 
-Siemka Ella.
Usłyszałam znajomy męski głos.
-Hej Sam! - rzuciłam się mu w ramiona, bo nie widzeliśmy się kilka tygodni.
-Jak ci mineły te ostatnie tygodnie wakacji? - zapytał.
-Dobrze, słuchaj mam do ciebie pytanie.
-Słucham.
-Chcesz dzisiaj ze mną i dziewczynami pojechać do centrum? 
-Spoko a po co?
-Poszlajać się, pójść na koktajl i inne pierdoły. - powiedziałam ze śmiechem w głosie.
-Okey, dobra ja musze lecieć bo zaraz dzwonek, siemka!
-Do zobaczenia po lekcjach! - krzyknęłam kiedy już odbiegł.

* * *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz